Darkest Night Strona Główna Darkest Night
Hello darkness, my old friend
 
FAQ :: Szukaj :: Użytkownicy :: Grupy :: Statystyki
Rejestracja :: Zaloguj :: Album :: Download




Poprzedni temat «» Następny temat
Stary cmentarz
Autor Wiadomość
[MG] Louis


Louis
The snow is freezing all my senses
Drama Queen
Mistrz Gry
Karta postaci
Informator
Korespondencja
Znajomosci
Wysłany: 2016-08-27, 09:53   
   Multikonta: Yin Xue Tang
   Mów Mi: Śniegu, Kaamos


Nie dało się ukryć, że Casimiro trafił na porąbanych ludzi, no ale kto normalny modli się do samej śmierci? Można się oczywiście z tym sprzeczać, bo niektórzy wyznawali potwora spaghetti albo trampka z oczami, ale cóż - to dyskusja na inną okazję. Teraz najważniejsze było sprawdzenie, czy zamordowana kobieta rzeczywiście była Bellą.
Widok spalonego ciała zawieszonego na marmurowym krzyżu mógł wzbudzić skojarzenia z atakiem łowców-fanatyków sprzed roku, kiedy to ci dranie ukrzyżowali i spalili kilka ważnych wampirzych osobistości - głównie z rodu Rasputin i Tang. Tamta tragedia głośno się odbiła w świecie Nieśmiertelnych i słyszał o niej praktycznie każdy. Czyżby łowcy powrócili? Ich kwatera została zniszczona, główny kardynał zabity... ale nic nie wiadomo o Sarakaelu. Gość zapadł się pod ziemię. Może się przyczaił i szykuje kolejny atak? Trudno powiedzieć. To wszystko, to były przypuszczenia.
A teraz pora na fakty. Cóż, zajrzenie do śmierdzącej urny było nie lada wyczynem - żaden z towarzyszących Księciu ludzi nie miał ochoty tego zrobić. Casimiro musiał zajrzeć tam sam i rzeczywiście... zabitą kobietą była Bella. Biedaczka marnie skończyła, ale na pewno walczyła. Przeciwników musiało być albo zbyt wielu, albo byli zbyt potężni - jeśli w grę wchodziła ekipa Sarakaela, to może Bella walczyła z wrogimi wampirami. A to nigdy nie jest łatwe.
W czasie, kiedy Casimiro zaglądał do urny, między Lopezem a jego dziewczyną wywiązała się ostra dyskusja na temat ofiary z całej krwi.
- Jestem gotów na to poświęcenie. Na pewno zostanę wynagrodzony, kiedy trafię do świata zmarłych.
- Kompletnie ci odbiło! Ja nie mam zamiaru tu ginąć! - krzyknęła dziewczyna i... rzuciła się do ucieczki.
_________________
Shen Xi'an Tang
NPC - nieuchwytny duch z zachodu

NPC Theme
Naciśnij w razie potrzeby

Sesje wolne/zajęte
[Profil]
   
   Podziel się na:  
Casimiro Abascal

Casimiro Abascal
You're too bad, you're too rude
401 lat
Pokolenie IV
Reyes
Książę
Wampir
Karta postaci
Informator
Korespondencja
Znajomosci
Wysłany: 2016-08-27, 16:47   
   Multikonta: Kenneth Holt
   Mów Mi: Mef, Kaźmirz


Równie dobrze mógłby zapytać, kto normalny się modli do Boga. Na to samo wychodzi. Jedynym pewnym bóstwem, jakie istniało była ta suka Lilith.
Bo wszystko inne zostało wymyślone chyba tylko po to, by ludzie mieli coś, co pozwoli im usprawiedliwiać swoje czyny. Chociaż sam swego czasu był bardzo wierzący, tak teraz jego wiara straciła na znaczeniu i swej sile. To była naturalna kolej rzeczy, skoro istnieją potężniejsze rzeczy niż wszelkie bóstwa, jakie wymyślili ludzie. Najbardziej sensowną rzeczą, jaką wymyślili to wiara w Santa Muerte. W końcu śmierć towarzyszy im przez całe życie.
Sam pośrednio przyłożył rękę do pozbycia się fanatycznych łowców wampirów, więc wiedział, czym to pachnie. To i owo usłyszał o tym pogromie, który oni urządzili i prawdę mówiąc, miał mieszane uczucia. Bo jakby nie patrzeć, część wampirów naprawdę nie powinna zostać nigdy powołana do życia. Sarakael. Spotkał tego wampira raz w życiu, w stosunkowo nieprzyjemnych okolicznościach, w tej kawalerce i wtedy przysiągł sobie, że zabije tego wampira. Choć wtedy jeszcze nie wiedział, że to on. Możliwe, że ten wampir jednak zdechł. Chociaż mógł przetrwać rzeź, jaka miejsce w związku z likwidacją tego pojebanego zakonu. Jeśli wrócili, będzie musiał ich zabić. A jeśli chciał to zrobić, musiał sprawić wszystkie tropy.
Belli już nic nie pomoże, a też samemu nie mogąc znieść tego smrodu odłożył ją na ziemię i cofnął się o dwa kroki do tyłu. Słuchał jednym uchem wymiany zdań, jaką toczyła ta dwójka. Wcale nie zdziwiło go, że ta kobieta nie była chętna. Widocznie jej wiara nie była silna, a zdrowy rozsądek w końcu wygrał.
Nawet, jak wzięła z tym durniem kredyt praktycznie na całe życie. Nie można mieć wszystkiego.
Odwrócił się w ich stronę, możliwe, że w chwili, kiedy ona się rzuciła do ucieczki. Nie mógł na to pozwolić. Dlatego też ponownie użył termowizji i odczekać chwilę aż będzie na tyle daleko, by mógł sięgnąć po sztylet umieszczony w pochwie na udzie i rzucić jej w plecy.
Refleks być może mu w tym pomoże, tym bardziej, że też ma dobrego cela. Jeśli to się mu uda, zamierzał zająć się tym mężczyzną i przyjąć jego poświęcenie. Bardzo szybko trafi do świata zmarłych, zwłaszcza, kiedy się nim pożywi, wgryzając się w jego szyję. Co właśnie zamierzał zrobić
.
_________________
Kazimierz, Mister Świata i Okolic, Król Epickich i Zwykły Skurwysyn oraz bezrobotny MG Chuj.


Notatnik
[Profil]
 
   Podziel się na:  
[MG] Louis


Louis
The snow is freezing all my senses
Drama Queen
Mistrz Gry
Karta postaci
Informator
Korespondencja
Znajomosci
Wysłany: 2016-08-27, 19:56   
   Multikonta: Yin Xue Tang
   Mów Mi: Śniegu, Kaamos


Niestety Belli nie dało się już pomóc, ale sposób w jaki została zabita, mógł sugerować potencjalnych sprawców. To wszystko było jednak jedynie przypuszczeniami. Jednak przynajmniej Casimiro wiedział już, co przytrafiło się jego córce - nie żyła. A to już coś. Bo nie ma nic gorszego niż zaginięcie bliskiej osoby i nie wiadomo, co się z nią dzieje.
No cóż, pozostało więc tylko zrobić porządek z tą dwójką naiwniaków. Właściwie to dziewczyna przejrzała w końcu na oczy i zaczęła uciekać. Nie miała zamiaru dać się pożreć. Problem w tym, że człowiek nie miał najmniejszych szans w starciu z wampirem... zwłaszcza takim z termowizją, który namierzy ofiarę nawet w największych ciemnościach. Tak więc Casimiro nie miał żadnego problemu z namierzeniem uciekinierki - rzucił w nią nożem i trafił w plecy. Dziewczyna wydała urywany krzyk i padła na ziemię. Czy była martwa? Jeszcze nie, ale ciężko raniona nie miała już możliwości ucieczki.
Kiedy Lopez zobaczył jak wampir potraktował jego partnerkę, przejrzał na oczy - w końcu.
- Co ty wyprawiasz?! - wykrzyknął oburzony.
Cóż, to oburzenie długo nie trwało, bo zaraz potem Casimiro pochwycił faceta i wgryzł się w jego szyję. Śmiertelnik usiłował się bronić i jakoś wyrwać, ale nie miał szans obronić się przed dużo silniejszym wampirem. Tak więc powędrował bardzo szybko do krainy zmarłych.
_________________
Shen Xi'an Tang
NPC - nieuchwytny duch z zachodu

NPC Theme
Naciśnij w razie potrzeby

Sesje wolne/zajęte
[Profil]
   
   Podziel się na:  
Casimiro Abascal

Casimiro Abascal
You're too bad, you're too rude
401 lat
Pokolenie IV
Reyes
Książę
Wampir
Karta postaci
Informator
Korespondencja
Znajomosci
Wysłany: 2016-08-27, 22:38   
   Multikonta: Kenneth Holt
   Mów Mi: Mef, Kaźmirz


Musiał znaleźć tych, którzy odebrali życie jego córce I ją pomścić. Była to naturalna kolej rzeczy, zwłaszcza w tak osobistej sprawie, jak schwytanie bądź uprowadzenie i zgładzenie jego starszej córki. Nie mógł tego puścić płazem. Chociaż… może powinien być mądrzejszy i sobie odpuścić. Tym bardziej, że ma Reginę. A ona też go potrzebowała, przynajmniej dopóki nie osiągnie wampirze pełnoletniości.
Szkoda, że minął czas, w którym nadal mógł ich robić w chuja. Chociaż wcale nie powiedział im, że ich pani potrzebuje ich całej krwi. On potrzebował ich całej krwi, a to była wielka różnica. Ona mogła – nieświadomie – wybrać między przyjemną śmiercią, a tą okrutną, jaką miał dla niej w chwili, gdy postanowiła uciec.
Będzie musiał odzyskać swój sztylet. Nie miała z nim szans, dlatego stąd nie wyjdzie żywa. Możliwe, że będzie dość długo konać, nie mogą otrzymać pomocy medycznej, która mogłaby uratować jej życie.
W końcu i on musiał przejrzeć na oczy, ale było znacznie za późno na to, by mógł ją uratować, uchronić przed tym losem czy samemu uciec.
Co on wyprawiał? Zabijał ją. Dla niego miał przygotowaną wymówkę, to kara za to, że odmówiła Santa Muerte ofiary z pewnej ilości krwi i ona zabrała jej życie. Ale wolał wykorzystać oburzenie tego mężczyzny i się nim pożywić. Gdy z lubością wgryzł się w jego szyję, mocno zamykając go w swych objęciach, zaczął łapczywie pić jego krew.
Gdy skończył, również postanowił sprawić, by ta rana zniknęła za sprawą wampirzej śliny i rzucił stygnące ciało Lopeza na cmentarną ziemię. Zamierzał teraz iść po swój sztylet, a tym samym upewnić się, czy jego partnerka jeszcze żyje. Musiał też pozbyć się tych dwóch ciał.
_________________
Kazimierz, Mister Świata i Okolic, Król Epickich i Zwykły Skurwysyn oraz bezrobotny MG Chuj.


Notatnik
[Profil]
 
   Podziel się na:  
[MG] Louis


Louis
The snow is freezing all my senses
Drama Queen
Mistrz Gry
Karta postaci
Informator
Korespondencja
Znajomosci
Wysłany: 2016-08-27, 23:07   
   Multikonta: Yin Xue Tang
   Mów Mi: Śniegu, Kaamos


Ucieczka przed wampirem to marny pomysł, ale ludzie w panice robią różne głupie rzeczy. Ta dziewczyna wybrała powolniejszą i bardziej bolesną śmierć. Tutaj na pewno nie przybędzie żadna pomoc - to przeklęte miejsce było zapomniane przez wszystkich bogów... może z wyjątkiem Świętej Śmierci, ale to nie wiadomo. Na ucieczkę było za późno. Tak samo jak na przejrzenie na oczy. Casimiro bez problemu poradził sobie z zakleszczeniem uścisku wokół swojej ofiary. Mógł ją spokojnie wypić, rozkoszując się ciepłem świeżej krwi. A potem wystarczyło tylko zamaskować ślad po ugryzieniu i rzucić truchłem na bok.
Wampir chciał odzyskać swój sztylet i sprawdzić co z dziewczyną. Kiedy do niej podszedł, okazało się, że jeszcze żyła. Ciężko oddychała, próbując pełznąć po ziemi. Taki instynktowny odruch. Uciekała, mimo że nie miała dokąd... i nie miała możliwości. Była bez szans. Już się wydawało, że Casimiro po prostu ją zabije i zatrze ślady, gdy nagle jego czujność podpowiedziała mu, że coś jest nie tak. Książę Reyes poczuł na sobie czyjeś uporczywe, świdrujące spojrzenie. Jeśli się rozejrzał, zobaczył kilka metrów przed sobą postać rodem z horroru.
Była to kobieta odziana w czarną suknię, jakby dopiero co wróciła z pogrzebu. Miała długie, czarne włosy, a jej twarz przyozdabiał makijaż upodabniający jej oblicze do trupiej czaszki. Było to makabryczne, ale i w pewnym sensie... piękne. Kobieta roztaczała wokół siebie jakąś niepokojącą aurę - szybko wampirowi udało się odgadnąć dlaczego... bo wyczuwał zapach mokrej ziemi i rozkładu, zupełnie jakby ta ślicznotka lubiła sypiać w grobie. Albo była nadpsuta. Może ten makijaż miał ukryć jej nieciekawy kolor facjaty i sine usta?
- Nieładnie podkradać mi wyznawców. Czy wiesz jaka kara spotyka złodziei? - zamruczała "Pani Śmierć".
_________________
Shen Xi'an Tang
NPC - nieuchwytny duch z zachodu

NPC Theme
Naciśnij w razie potrzeby

Sesje wolne/zajęte
[Profil]
   
   Podziel się na:  
Casimiro Abascal

Casimiro Abascal
You're too bad, you're too rude
401 lat
Pokolenie IV
Reyes
Książę
Wampir
Karta postaci
Informator
Korespondencja
Znajomosci
Wysłany: 2016-08-28, 13:50   
   Multikonta: Kenneth Holt
   Mów Mi: Mef, Kaźmirz


Był zadowolony z tego, że udało mu się dociec, co stało się z jego córką – nawet, jak jeszcze nie znalazł jej sprawców – i tym, że udało mu się pozbyć niewygodnych świadków całego zdarzenia oraz sobie trochę podjeść, dla dobrego samopoczucia. Póki będzie przebywać na tym cmentarzu, nie musiał się martwić czymś tak błahym jak instynktowne otarcie ust. Jedynie zlizał koniuszkiem języka z warg świeżą, bardzo smakowitą krew.
To był zaledwie półśrodek, bowiem i tak nie mógł pozostawić na cmentarzu dwóch ciał.
Po wszystkim zamierzał je spalić, co zapewne utrudni ich identyfikację przez policję. Bo tak się składa, że nawet, jeśli to miejsce było zapomniane przez boga, tak ktoś mógł się tutaj zapuścić. Chociażby kolejni popierdoleni wyznawcy albo amatorzy mocnych wrażeń.
Westchnął cicho, gdy odkrył, że ta dziewczyna jeszcze żyje i ma na tyle sił, by trzymać się kurczowo życia i próbować wciąż uciekać. Tak niewiele brakowało, by rozwiązał ten problem raz a porządnie, wręcz raz na zawsze. I już miał to zrobić, gdy odczuł, że coś jest nie tak. Wielu ludzi ma to wrażenie, kiedy są obserwowani przez kogoś obcego, może wrogo nastawionego.
Zaleta czujny tylko to pogłębiała to uczucie. Nim jednak się obejrzał na tajemniczą osobę, – jeśli było to możliwe – sięgnął po swój sztylet, bezceremonialnie, wyrywając go z ciała ofiary. Może mu się przydać.
Gdyby się nie rozejrzał, w dużej mierze zaprzeczyłby swej czujności.
Tym bardziej, że w ten sposób odkrył, że nie spogląda na niego zwierzę, a kobieta. Gdyby był człowiekiem i gdyby nie to, że niejedno już widział niewątpliwie by się przestraszył. Dostrzegł właśnie to, jak bardzo to jest makabryczne i zarazem, piękne. Dlatego też, spoglądając na nią uśmiechnął się delikatnie, w ten… zaczepny sposób.
Póki, co nie wyłączył termowizji i jeśli ona nadal się utrzymała, być może uda mu się ujrzeć, czy ma do czynienia z wampirzycą. Było to prawie pewne, ale wiedział – na swoim przykładzie – że są wampiry bardzo dobrze udające ludzi. A sam wcześniej tego nie mógł robić, ale teraz już może. Mogła być jednak równie popierdolonym człowiekiem, który lubi spać w grobie.
Ten zapach mokrej ziemi i rozkładu mógł jednak bardziej świadczyć o tym, że ma do czynienia z wampirzycą. Nie zmienia to faktu, że nienależnie od tego kim była, zdawała się bardzo lubić spać w grobie i najwyraźniej przesiąkła odorem trupów lub sama się rozkładała.
Santa Muerte… chociaż wydaje mi się, że bardzo daleko ci do świętej. Nie podkradałem ich. Szczerze to mnie wybitnie nie interesuje – powiedział i sam teraz uśmiechnął się drwiąco. Zrozumiał o co chodzi z tym pokazywaniem się Świętej Śmierci. Zastosowała jego patent, ale na szerszą skalę.
Nie kradł jej wyznawców, mówił dokładnie to, co chcieli usłyszeć, by osiągnąć swój cel. Miał na nich naprawdę wyjebane. A skoro nie był złodziejem, to na jej karę również mógł mieć wyjebane.
_________________
Kazimierz, Mister Świata i Okolic, Król Epickich i Zwykły Skurwysyn oraz bezrobotny MG Chuj.


Notatnik
[Profil]
 
   Podziel się na:  
[MG] Louis


Louis
The snow is freezing all my senses
Drama Queen
Mistrz Gry
Karta postaci
Informator
Korespondencja
Znajomosci
Wysłany: 2016-08-28, 14:30   
   Multikonta: Yin Xue Tang
   Mów Mi: Śniegu, Kaamos


To prawda, często ludzie potrafili wyczuć, czy ktoś im się uporczywie przygląda. W przypadku wampirów to uczucie było jeszcze silniejsze... nie mówiąc już o czujnych wampirach. Tak więc Casimiro obejrzał się, a jeszcze przedtem zgarnął swój sztylet, wyciągając go z pleców dziewczyny. Bryzgnęła krew, a ofiara wydała krzyk cierpienia. Lecz to nie w tej chwili ta głupia dziewucha była najważniejsza, lecz tajemnicza kobieta, która wzbudzała skojarzenie z Gnijącą Panną Młodą.
Termowizja potwierdziła wcześniejsze przypuszczenia - Pani Śmierć była wampirzycą i to taką, która nie potrafiła udawać człowieka. Jej ciało było zimne, martwe i... przyobleczone zapaszkiem grobu oraz rozkładu. Trochę szkoda, bo gdyby nie to, byłaby naprawdę piękna. Oczywiście pod warunkiem, że ktoś gustuje w makabrycznej sztuce. Uśmiech Casimiro nie uszedł jednak uwadze tej wampirzycy, bo natychmiast odwzajemniła się tym samym - pomalowane na czarno usta lekko się wykrzywiły w drapieżnym uśmieszku.
- Nie podkradasz? Tak to z daleka wyglądało. Ale widzę, że bardziej interesowała cię ta biedaczka, którą wykończyli łowcy - teraz usta wampirzycy wykrzywiły się w podkówkę, jakby Pani Śmierć miała się zaraz rozpłakać. To było oczywiście teatralnie wyolbrzymione, bo płakać nie zamierzała - Znalazła się w złym miejscu o złym czasie. Dopadli ją, a polowali na mnie.
Westchnęła równie teatralnie, po czym podeszła kilka kroków do Casimiro, więc jej smrodek stał się bardziej... intensywny.
- Powinnam zdjąć ciało tej biedaczki i ją pochować, ale wtedy wydałoby się, że jest coś nie tak. Teraz ci idioci myślą, że zginęłam, więc mogę sobie tutaj żyć w spokoju i opiekować się moimi wyznawcami - nachyliła się nad umierającą dziewczyną, po czym podniosła ją i przytuliła do piersi, by zatopić kły w jej szyi. Trochę to wyglądało jakby matka tuliła swoje dziecko. Kiedy było już po wszystkim, wampirzyca odłożyła ciało ofiary na pobliski grób.
Kątem oka patrzyła na Casimiro, będąc gotową do ewentualnej konfrontacji. Czujność to podstawa.
_________________
Shen Xi'an Tang
NPC - nieuchwytny duch z zachodu

NPC Theme
Naciśnij w razie potrzeby

Sesje wolne/zajęte
[Profil]
   
   Podziel się na:  
Casimiro Abascal

Casimiro Abascal
You're too bad, you're too rude
401 lat
Pokolenie IV
Reyes
Książę
Wampir
Karta postaci
Informator
Korespondencja
Znajomosci
Wysłany: 2016-08-28, 20:42   
   Multikonta: Kenneth Holt
   Mów Mi: Mef, Kaźmirz


Dobrze czuł się z tym, że odzyskał swoją broń. Zawsze lepiej mieć dwa sztylety niźli jeden. Nie przejął się pełnym cierpienia krzykiem młodej kobiety. To najpewniej sprawi, że ona szybciej odejdzie z tego świata.
Dowiedziawszy się, czego chciał mógł przestać korzystać z termowizji, oszczędzając potrzebną mu energię. Mógł ją wykorzystać w bardziej odpowiedni sposób, zwłaszcza, że może dojść do walki między nimi. Gdyby nie to, że śmierdziała mokrą ziemią i rozkładającym się ciałem, może byłby bardziej zainteresowany nią.
Chociaż… na dobrą sprawę wcale nie musiałby jej wąchać albo mógłby zaproponować jej dobre pieprzenie pod prysznicem. Więc byłby do tego zdolny, bez rozważania kwestii etycznych. Mogła być w jakimś stopniu do niego podobna.
Nie. Twoi… wyznawcy byli na tyle głupi, że uwierzyli, że jestem hm… twoim wysłannikiem. Oni byli dla mnie tylko źródłem informacji. Interesowało mnie to, co się z nią stało i kto ją zabił, ale dobrze, że zrobili to łowcy. Tamten mężczyzna jednak mówił, że została złożona w ofierze – powiedział do niej, otwarcie stwierdzając pewne rzeczy dotyczące tych ludzi. Dzięki niej, dowiedział się tego, czego chciał. Teraz musi znaleźć tych pierdolonych łowców. Ta gra aktorska nie robiła na nim odpowiedniego wrażenia. Zresztą, sam nie rozpaczał w związku z tym, że jego córka został zamordowana przez łowców. – Czyli nie została złożona w ofierze – rzekł po chwili. Chociaż miał mieszane uczucia i możliwe, że ktoś z nich kłamał. Być może i teraz mógł polegać na swoim [i]wykrywaczu kłamstw[/b].
Tylko, kto kłamał, a kto mówił prawdę? A może oni od początku mówili tylko prawdę? Trudno orzec. Jednak był skłonny tym razem pomóc łowcom i ją zgładzić.
Nie cofnął się, gdy podeszła nieco bliżej niego. Choć bardzo chciał to zrobić, tym bardziej, że teraz, kiedy zbliżyła się do niego smród jej ciała był praktycznie nie do zniesienia. Zupełnie, jakby leżał w jednym łóżku z trupem i jeszcze się do niego przytulał. Co było nad wyraz obrzydliwe, nawet, jak dla niego.
Tym się zajmę później… ale może wtedy będziesz miała swój upragniony spokój – zwrócił się do niej. Zamierzał zdjąć to, co zostało z ciała Belli i odpowiednio je pogrzebie. To było dziwne, ale albo chciała jej ulżyć albo uznała, że krew nie powinna się marnować.
To było słuszne, bowiem w dużej mierze była zwrócona do niego plecami, co mogłoby się skończyć dla niej źle. Tym bardziej, że w tym momencie sięgnął po swój drugi sztylet, z zamiarem wbicia jednego z nich w ciało wampirzycy i obrony, jeśli mu się nie uda.
_________________
Kazimierz, Mister Świata i Okolic, Król Epickich i Zwykły Skurwysyn oraz bezrobotny MG Chuj.


Notatnik
[Profil]
 
   Podziel się na:  
[MG] Louis


Louis
The snow is freezing all my senses
Drama Queen
Mistrz Gry
Karta postaci
Informator
Korespondencja
Znajomosci
Wysłany: 2016-08-28, 21:01   
   Multikonta: Yin Xue Tang
   Mów Mi: Śniegu, Kaamos


Wysłuchała to, co wampir miał jej do powiedzenia. Cóż, mogła się z nim zgodzić, że jej wyznawcy nie grzeszyli inteligencją. W końcu garnęli się do niej głównie narkomani, margines społeczny i inny degeneraci. Głupcami łatwo się manipuluje. Wiele razy z tego korzystała. Więc trudno się dziwić, że Casimiro nie oparł się tej pokusie.
- Jak sam zauważyłeś, ci ludzie nie grzeszą inteligencją. Działania łowców i typowe dla nich praktyki jak ucinanie łba, palenie ciała czy wieszanie szczątek na krzyżu... to mogło wyglądać dla normalnego człowieka jak rytuał czy składanie ofiary. Twoja przyjaciółka została zamordowana przypadkowo - odpowiedziała i co najważniejsze, mówiła prawdę. Tak więc Książę Reyes mógł być spokojny o działanie swojego wykrywacza kłamstw. Intuicja podpowiadała mu, że słowa Gnijącej Panny Młodej są prawdziwe.
Trochę szkoda, że Casimiro postawił na konfrontację. Pani Śmierć nie miała zamiaru walczyć z innym wampirem, bo dla niej głównym źródłem nieszczęść byli łowcy. Czy spodziewała się ataku? Coś jej świtało w tej trupiej główce, ale ostatecznie dała się zwieść charyzmatycznemu urokowi tego mężczyzny i wolała zająć się umierającą dziewczyną. Czemu to zrobiła? Chciała jej ulżyć w cierpieniu, jak każda dobra bogini.
Tak więc Casimiro wykorzystał element zaskoczenia i wbił sztylet w plecy wampirzycy. Nie miał żadnych problemów z jej trafieniem. Kobieta wydała zaskoczony krzyk, po czym natychmiast zwróciła się w stronę przeciwnika, pokazując mu kły. Ale to nie kły były najbardziej interesujące, tylko... pazury. Wampirzycy wyrosły długie szpony, z których od razu postanowiła zrobić użytek. Rzuciła się na Casimiro i zaczęła go drapać po tej bajecznej facjacie z zamiarem wydrapania mu oczu. Wściekła harpia w natarciu.
- Zabiję cię gnoju! - warczała, znacząc twarz mężczyzny głębokimi rysami. A jakby tego było mało, kopnęła go w jaja.
_________________
Shen Xi'an Tang
NPC - nieuchwytny duch z zachodu

NPC Theme
Naciśnij w razie potrzeby

Sesje wolne/zajęte
[Profil]
   
   Podziel się na:  
Casimiro Abascal

Casimiro Abascal
You're too bad, you're too rude
401 lat
Pokolenie IV
Reyes
Książę
Wampir
Karta postaci
Informator
Korespondencja
Znajomosci
Wysłany: 2016-08-28, 23:32   
   Multikonta: Kenneth Holt
   Mów Mi: Mef, Kaźmirz


Sam uważał się za wampira na tyle inteligentnego i sprytnego, by manipulować takimi głupimi jednostkami. Nie było to wybitnie trudne, wymagało jednak umiejętności słuchania innych i odpowiedniego wykorzystywania przekazywanych mu informacji. Co też właśnie zrobił.
Nie jest to nic dziwnego. Tacy muszą być jeszcze bardziej nawiedzeni niż ustawa przewiduje – odparł, wzruszając lekko ramionami. Nawet wśród wampirów byli ci, którzy nie przewyższali inteligencją ludzi i byli nad wyraz głupi.
Chyba ich drugi głupiec i ślepiec musiał przemienić. Wolał mieć styczność z mniej nawiedzonymi łowcami. Nienawidził tych pojebanych fanatyków i nawet teraz, jak o nich mimochodem wspominał, przemawiała przez niego jawna niechęć do grup łowców.
Nawet, jeśli nie są fanatycznymi łowcami. Tylko z jednym swego czasu współpracował. Tym, co pozostało z ciała swej córki zajmie się potem.
Był skłonny uwolnić ją od tych nieszczęść, jakich przysparzali jej łowcy. Sama jest sobie winna, chociaż to, że dała się zwieść tak charyzmatycznej osobie, jak on działało na jego korzyść. Był zadowolony z tego, co udało mu się osiągnąć, chociaż nie było tak, że mógł spocząć na laurach w tym momencie. Chyba trochę się wkurzyła, skoro pokazała mu kły. Miała ładne, zdrowe zęby. Choć to nie one były jego problemem.
A pazury, które posiadała wampirzyca i którymi zaczęła drapać go po twarzy, co sprawiło, że niewątpliwie odczuł ból i niewątpliwie była w stanie podrapać go do krwi. Co wcale nie było przyjemne, wręcz przeciwnie bardzo bolesne. Miał pecha do wściekłych kobiet, ale z dwojga złego wolał Reginę, która w niego swego czasu rzucała butami na obcasie. Jak dalej pójdzie naprawdę mu wydrapie oczy. Sam starał się dźgnąć po raz kolejny sztyletem, ale to raczej nie zależało do łatwych zadań. To, że chciała mu oczy wydrapać było bardzo rozpraszające.
To… – już miał powiedzieć, że sobie powalczą, ale kopnęła go w klejnoty rodowe. I prawdę mówiąc, w oczach stanęły mu świeczki, a sam stęknął głośno z bólu, czując jak jego nogi uginają się pod ciężarem jego ciała i siłą tego doświadczenia. Nawet jego broń mogłaby wypaść mu z rąk.
_________________
Kazimierz, Mister Świata i Okolic, Król Epickich i Zwykły Skurwysyn oraz bezrobotny MG Chuj.


Notatnik
[Profil]
 
   Podziel się na:  
[MG] Louis


Louis
The snow is freezing all my senses
Drama Queen
Mistrz Gry
Karta postaci
Informator
Korespondencja
Znajomosci
Wysłany: 2016-08-29, 00:23   
   Multikonta: Yin Xue Tang
   Mów Mi: Śniegu, Kaamos


Jakby nie patrzeć - wszyscy tu byli winni. Pani Śmierć, bo ściągnęła na siebie uwagę łowców. Casimiro, bo zaczął potyczkę. No i biedna Bella, bo znalazła się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie - chociaż jej wina była najmniejsza. Teraz cała ta dziwna jazda dochodziła do krwawego finału.
A zrobiło się naprawdę krwawo, kiedy wściekła wampirzyca rzuciła się z pazurami na Casimiro. Wprawdzie nie wydrapała mu oczu, ale lejąca się krew z licznych ran na twarzy, dostawała się czasem do oczu, co było cholernie upierdliwe. Przynajmniej Księciu udało się dźgnąć tę harpię w brzuch, na co zareagowała głośnym skowytem... i jeszcze bardziej zaciekłym atakiem. Kop w jaja podziałał na mężczyznę jak rażenie prądem, więc nic dziwnego że stanęły mu świeczki w oczach, a kolana same się ugięły. Cóż, kiedy Casimiro wylądował na klęczkach przed tą wściekłą kobietą, na chwilę uwolnił się od jej pazurów, które niemiłosiernie orały go po twarzy. Był jednak zbyt oszołomiony bólem, aby w tej chwili zrobić cokolwiek. A sztylet wypadł mu z ręki i leżał sobie obok.
Tę chwilę oszołomienia postanowiła wykorzystać Pani Śmierć. Wiedziała, że pazurami można narobić niezłego spustoszenia, ale wampira się tym raczej nie zabije. Nie odetnie mu tymi szponami głowy. Dlatego musiała znaleźć coś, czym można było łeb odrąbać. Odskoczyła na chwilę od Casimiro i dobiegła do tej kaplicy, która znajdowała się w pobliżu. Czego tam szukała? Wkrótce miało się wyjaśnić. Wróciła uzbrojona w maczetę, na szczęście taką trochę mniejszą. Ktoś się spyta, co robi maczeta na cmentarzu? Cóż, witamy w Ameryce Południowej. Podstawowym narzędziem pracy do walki z dżunglą była właśnie maczeta i wchodziła ona w skład każdego zestawu ogrodniczego. Ktoś, kto kiedyś opiekował się tym cmentarzem, na pewno z maczety korzystał, aby groby nie zarosły.
Na szczęście poszukiwania broni zajęły trochę więcej czasu, więc Casimiro miał moment na reakcję, zanim wampirzyca do niego dobiegnie i utnie mu łeb. Bo tak, biegła już i wykonała charakterystyczny zamach dłonią, szykując się do cięcia po łuku z góry.
_________________
Shen Xi'an Tang
NPC - nieuchwytny duch z zachodu

NPC Theme
Naciśnij w razie potrzeby

Sesje wolne/zajęte
[Profil]
   
   Podziel się na:  
Casimiro Abascal

Casimiro Abascal
You're too bad, you're too rude
401 lat
Pokolenie IV
Reyes
Książę
Wampir
Karta postaci
Informator
Korespondencja
Znajomosci
Wysłany: 2016-08-29, 18:36   
   Multikonta: Kenneth Holt
   Mów Mi: Mef, Kaźmirz


On akurat miał sobie najmniej do zarzucenia. Najwięcej miał do niej i do łowców, którzy z jej winy zgładzili w tak okrutny sposób. Ale to coś, za co zapłacą mu, gdy skończy z tą wampirzycą. Chociaż już widział, że to wcale nie będzie tak łatwa potyczka, jak w polowania na niczego nie spodziewających i nieuzbrojonych ludzi. Chociaż na upartego szło nawet łatwiej pokonać łowców.
Naprawdę wolał, jak Regina rzucała w niego butami na obcasie. Bo ta kobieta dotąd nie drapała go jak oszalała pazurami po twarzy. Każde z takich zadrapań piekło niemiłosiernie, a krew utrudniała mu właściwie bardzo często widoczność. A mimo to udało mu się dźgnąć zdechłą sukę w brzuch, o czym przekonał się, gdy wydała z siebie głośny skowyt. To jednak nie zatrzymało jej i zdawać by się mogło, że to jeszcze bardziej ją rozsierdziło.
Tego nie życzył najgorszemu wrogowi, o ile ten jest mężczyzną.
W dodatku to sprawiło, że znalazł się w dość nieciekawym położeniu. Bo choć uwolnił się od szponów tej wariatki, tak został sprowadzony wręcz do parteru i był wciąż oszołomiony bólem. W dodatku był bezbronny, bo jeden z sztyletów wypadł z mu z dłoni, a drugi mógł utknąć w ciele tej pojebanej wampirzycy.
Nie zmieniało to faktu, że podjął próbę wymacania palcami swego drugiego sztyletu i choć lekkiego otarcia twarzy z krwi. Wampirza regeneracja, jako, że niedawno zjadł pojebanego Lopeza powinna w jakimś stopniu pomóc.
A skoro wampirzyca pobiegła gdzieś, w stronę kaplicy to może miał szansę odnaleźć swoją broń i spróbować się podnieść, by być gotowym do kolejnego ataku czy obrony przed tą pizdą. Co było słuszne, zwłaszcza, że wróciła z maczetą. Jeśli udało mu się to zrobić i wstać z mniejszym bądź większym trudem, mógł podjąć próbę zablokowania tego ostrza.
Być może refleks go nie zawiedzie, chociaż może być gorzej z celem przez tą wszechobecną krew i może użyć tyle siły, że nie będzie w stanie utrzymać tego ostrza, tego ataku. W końcu maczeta była cięższa niż jego sztylet, tak samo, jak była większa od niego. I wtedy naprawdę będzie nieciekawie.
_________________
Kazimierz, Mister Świata i Okolic, Król Epickich i Zwykły Skurwysyn oraz bezrobotny MG Chuj.


Notatnik
[Profil]
 
   Podziel się na:  
[MG] Louis


Louis
The snow is freezing all my senses
Drama Queen
Mistrz Gry
Karta postaci
Informator
Korespondencja
Znajomosci
Wysłany: 2016-08-29, 20:26   
   Multikonta: Yin Xue Tang
   Mów Mi: Śniegu, Kaamos


Zdecydowanie lepiej oberwać obcasem niż mieć przeoraną pazurami twarz i do tego jeszcze oberwać w jaja. Casimiro rzeczywiście zaliczył bliskie spotkanie trzeciego stopnia z wściekłą wiedźmą, a lejąca się do oczu krew znacznie utrudniała mu widoczność. Na szczęście z racji tego, że niedawno się pożywiał, jego wampirza regeneracja pracowała na pełnych obrotach. Dlatego te rany bardzo szybko przestały krwawić i zaczęły się goić. Tyle dobrze. Niestety Książę Reyes wciąż musiał się zmagać z bólem po uderzeniu w klejnoty rodowe i został sprowadzony do parteru. Tyle dobrze, że poszukiwania broni zajęły trochę czasu i mężczyzna zdążył się jako tako pozbierać.
W samą porę, bo wampirzyca już wymierzała cios z zamiarem odrąbania mu łba. Refleks okazał się przydatny - jak zawsze. Dzięki temu Casimiro zdążył się podnieść na ostatnią chwilę i podjął próbę zablokowania tego ostrza. Niestety tutaj zabrakło dosłownie ułamku sekundy. Wprawdzie Książę nie stracił głowy, lecz maczeta dość niefortunnie trafiła w nadgarstek. Jak wiadomo, stawy były wrażliwsze niż kości, dlatego ostrze wbiło się w ciało wampira jak w masło... i w efekcie Casimiro stracił całą dłoń razem ze sztyletem. Zabolało oczywiście jak cholera, a krew bryzgnęła sobie radośnie.
Zadowolona z siebie Pani Śmierć wydała dziki okrzyk radości, po czym wymierzyła kolejne cięcie - tym razem starała się trafić przeciwnika między żebra. Zrobiło się bardzo nieciekawie i szala zwycięstwa przechylała się na chwilę obecną ku Gnijącej Pannie Młodej.
_________________
Shen Xi'an Tang
NPC - nieuchwytny duch z zachodu

NPC Theme
Naciśnij w razie potrzeby

Sesje wolne/zajęte
[Profil]
   
   Podziel się na:  
Casimiro Abascal

Casimiro Abascal
You're too bad, you're too rude
401 lat
Pokolenie IV
Reyes
Książę
Wampir
Karta postaci
Informator
Korespondencja
Znajomosci
Wysłany: 2016-08-29, 23:18   
   Multikonta: Kenneth Holt
   Mów Mi: Mef, Kaźmirz


Jeszcze podrapaną twarz by przeżył, ale cios w jaja był ciosem poniżej pasa – dosłownie. Był to ból miejscowy i bardzo trudny do zniesienia, nawet pomimo wampirzej regeneracji, wynikającej z tego, że się pożywił. Przez jakiś czas nie będzie mieć chęci na ekscesy łóżkowe.
Z pewnością wielu zobaczyłyby go bez głowy, martwego, ale tak dobrze to nie będzie. Nie tak łatwo go zabić, a też przeżył wystarczająco długo i wcale nie miał ochoty rozstawać z swym nieżyciem. Dlatego zamierzał o nie walczyć, tak móc z niego w pełni korzystać.
Dlatego starał się zablokować ten cios maczetą i jeszcze go odeprzeć. Refleks okazał się, jak zawsze przydatny, ale trochę mu szczęście nie dopisało tak bardzo, jakby chciał. To bolało, jak jasny skurwysyn i prawdą było to, że nie mógł powstrzymać krzyku bólu. Odrośnie dwa dni pojutrze.
Teraz musiał ją zgładzić.
Dlatego też spróbował czegoś innego, trochę ryzykownego, ale może pozwoli mu zgładzić w ten sposób nawiedzoną wariatkę. Użycie części zdolności nie wchodziło w grę, bowiem trudno było o skupienie w tym momencie, dlatego mógł polegać na swej sile i części umiejętności, które tak wielkiego skupienia nie wymagają.
Chciała wbić mu to ostrze między żebra, to podjął próbę przesunięcia swojego ciała tak i ustawienia się tak, by cięcie wymierzone w jego klatkę piersiową spadło na jego zwiniętą rękę – tą pozbawioną dłoni.
Wolał, by oberwało jego ramię i przedramię i trochę bolał go bok ciała, ale tak uniknie bardziej poważniejszych obrażeń ciała. O ile uda mu się to zrobić. W przedramieniu i ramieniu były trzy grube kości, które za sprawą wampiryzmu są twardsze niż kości śmiertelników.
Jeśli to się powiodło i ostrze maczety wbiło się w pozbawioną dłoni kończynę, podjął próbę sięgnięcia prawą dłonią ku szyi wampirzycy, tak by wyrwać jej krtań, żyły oraz naczynia limfatyczne. Jeśli dopnie swego, wampirzyca się wykrwawi, a wtedy sam pozbawi ją głowy jej maczetą.
_________________
Kazimierz, Mister Świata i Okolic, Król Epickich i Zwykły Skurwysyn oraz bezrobotny MG Chuj.


Notatnik
[Profil]
 
   Podziel się na:  
[MG] Louis


Louis
The snow is freezing all my senses
Drama Queen
Mistrz Gry
Karta postaci
Informator
Korespondencja
Znajomosci
Wysłany: 2016-08-30, 22:09   
   Multikonta: Yin Xue Tang
   Mów Mi: Śniegu, Kaamos


Jak było wspomniane wcześniej - szala zwycięstwa przechylała się na stronę gnijącej wampirzycy, bo wredna wiedźma okazała się być bardzo zawziętą wojowniczką. Może nie walczyła tak elegancko jak niektórzy, ale za to robiła to skutecznie. I to się właśnie liczyło w walce.
Kiedy maczeta odcięła Księciu Reyes dłoń, Pani Śmierć uśmiechnęła się drwiąco, z prawdziwą satysfakcją. Ten krzyk bólu był jak muzyka dla uszu. Chociaż lepiej by było draniowi uciąć łeb. Ale spokojnie... do tego jeszcze dojdziemy.
Casimiro podjął bardzo ryzykowną próbę obrony przed kolejnym cięciem maczety. Próbował ustawić się tak, aby cios padł na ramię pozbawione dłoni. Problem w tym, że to ramię było kurczowo przyciśnięte do ciała pod wpływem bólu i szoku. Ciężko było zmusić tę rękę do innego ustawienia, bo każda próba poruszenia nią wzmacniała tylko ten ból. Nie mówiąc już o tym, że krew płynęła obfitym strumieniem. Tak więc akcja wampira skończyła się niestety niepowodzeniem, bo minimalnie się spóźnił, a oprócz tego nie mógł ustawić ramienia tak, jak planował. Maczeta wbiła się z impetem między żebra mężczyzny, znacząc jego ciało głębokim cięciem. Jakby tego było mało, za ciosem ruszył także kopniak - wampirzyca wymierzyła kopa w zgięcie kolana Casimiro, tak aby zmusić go do padnięcia na klęczki. Przecież gość był zbyt wysoki, aby uciąć mu głowę na stojąco. Co innego, kiedy został sprowadzony do parteru. To wszystko działo się tak szybko, że oszołomiony z bólu wampir nie miał kiedy tego zarejestrować. Śmierć nadeszła bardzo szybko - kolejne cięcie pozbawiło Księcia Reyes głowy.
I w ten sposób świat nigdy nie będzie już tak bajeczny i zajebisty jak przedtem.
_________________
Shen Xi'an Tang
NPC - nieuchwytny duch z zachodu

NPC Theme
Naciśnij w razie potrzeby

Sesje wolne/zajęte
[Profil]
   
   Podziel się na:  
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo






smartDark Style by Smartor modified by DuDeStudio.pl - SITEMAP - recenzje mang
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group